Words should not be larger than deeds.
- Henryk Sienkiewicz
TEKSTY DLA MŁODZIEŻY: Zaczynasz naukę | Już trochę potrafisz | Potrafisz całkiem sporo
Na zakupy
Przyjacielska dłoń
Metamorfoza brzydkiego kaczątka
Złamana noga
Pytanie o drogę
Już za rok matura...
Co wynika z prognozowania pogody?
Czemu wszystkożerni ludzie nie jedzą wszystkiego?
43 minuty
Prognoza pogody
Największa jaszczurka świata
Tajemnica czasu
PJ Harvey - White Chalk
Barwy tęczy
Mój dzień
Latarnia morska
Ernest Malinowski
Tożsamość - sprzedam/kupię tanio!
Ciąża - (nie)wdzięczny temat literatury
Ile wymiarów ma nasz świat?
Zadziwiające wędrówki łososi
Z czego składa się ryba czyli o kuchni ukraińskiej
Przy granicy jest strażnica...
Mickiewicz a alkohol
Życie społeczne mrówek
Let Love In
Za co można lubić szkołę?
Seks - temat tabu
Renesans 2
Mój dzień
Autor tekstu: Barbara Włodarczyk
Kasia
Budzik dzwoni o 7.30. Wstaję, idę do łazienki. Biorę szybki prysznic. Potem piję kawę, a następnie wychodzę z domu. Do pracy jadę zatłoczonym tramwajem. Punktualnie o 9.00 wchodzę do biura. Włączam komputer i czytam horoskop na dzisiaj. Potem przeglądam pocztę, odpisuję na maile i zaczynam pracę.
Moja praca polega na wprowadzaniu danych do komputera i jest nudna jak flaki z olejem, ale muszę jakoś zarobić na studia.
O 17.00 kończę, składam papiery i wychodzę. Jem obiad w pobliskim barze, a potem przez pół miasta wracam do domu. 0 18.30 jestem u siebie. Marzę o krótkiej drzemce. Ale jeżeli teraz się prześpię, długo w noc nie będę mogła zasnąć. Piję kawę, sprzątam mieszkanko, a następnie sięgam po podręcznik psychologii, żeby się trochę poduczyć przed egzaminem. Niestety, zasypiam w połowie rozdziału.
O 7.30 dzwoni budzik...
Paweł
Budzę się, otwieram oczy i spoglądam na zegarek. Dziesiąta. Można jeszcze podrzemać. Pracę zaczynam dopiero o 14.00. Pracuję jako barman w pobliskim pubie i jestem z tego bardzo zadowolony.
Wstaję, zaglądam do lodówki i stwierdzam z przykrością, że jest pusta. W pobliskim sklepiku kupuję chleb, bułki, masło, ser i wędlinę, a w kiosku gazetę. Czytam ją przy śniadaniu, zaczynając od działu sportowego. Potem biorę prysznic, golę się i ubieram. Ścielę łóżko, zmywam naczynia po śniadaniu i odkurzam podłogę. Lubię porządek. Teraz wychodzę do pracy. Dwanaście godzin za barem mija szybko. Moja praca to nie tylko nalewanie piwa i serwowanie drinków, to również słuchanie klientów... Może kiedyś napiszę książkę na podstawie ich opowieści.
Kończę pracę o 2.00 w nocy. O 3.00 jestem w domu. I tak dzień za dniem...
Magda
7.00 - O Jezu, znów trzeba wstać.
7.05 - łazienka, prysznic, mycie zębów.
7.20 - śniadanie.
7.30 - wychodzę do szkoły.
8.00 - 14.00 - lekcje.
15.00 - odgrzewanie obiadu.
15.30 - chwila relaksu.
16.00 - lekcja angielskiego. (Dobrze, że mama wozi mnie na te wszystkie zajęcia).
17.00 - lekcja gry na gitarze.
18.00 - lodowisko.
19.00 - pracownia plastyczna w domu kultury.
21.00 - kolacja.
21.30 - odrabianie pracy domowej.
23.00 - można iść spać.
B. W.
O nas |
Reklama |
Regulamin |
Polityka prywatności
Tłumaczenie tekstów
Redakcja i korekta tekstów
(C) EnglishStory.pl
| KONTAKT: | Biuro: | biuro@englishstory.pl |
| Pomoc: | web@englishstory.pl | |
| Telefon: | +48 880 074 279 (w godz. 9:00 - 17:00) |