If you have too much time, you place the more difficult questions.
- Piotr Szreniawski
TEKSTY DLA MŁODZIEŻY: Zaczynasz naukę | Już trochę potrafisz | Potrafisz całkiem sporo
Skala ocen: 1 - 10
Oddanych głosów: 2 Aktualna ocena: 7
Po węgierskiej stronie
Muzea i galerie sztuki
Sen i marzenia senne
Patron dyskretnej dobroci
Oddaj mi swoje serce i duszę
Zamek Lipowiec
Udomowienie zwierząt
Przewodnik nie - turystyczny
Poprzez pryzmat
Nastroje Waxa Tailora
CHĘCINY
Second life
The Seldom Seen Masterpiece
"Do teatru? Nie, dziękuję"
Burial - widmo niespotykanych dźwięków
39/89 - Zrozumieć Polskę
Asymetria w naszej głowie
Szanowny Święty Mikołaju!
Głosy braci mniejszych
Jak się uczyć, żeby się nauczyć?
Wojna według Tarantino
"Malowany ptak", czyli zło w każdym z nas...
Wojna polsko-ruska
Dlaczego tak łatwo ulegamy modzie, trendom i reklamie...
Fenicjanie - nieustraszeni żeglarze antycznego świata
Feminizm a macierzyństwo (część 2 - praktyka)
Feminizm a macierzyństwo (część 1 - teoria)
Kobieta w ciąży a reszta świata
Historia szkolnictwa w Polsce
Homoseksualizm
Krótka rozprawa narzekająca na... narzekanie
Hipokryzja
Do nieba bez serca
Van Helsing
Nieletnie desperatki
Co jest po drugiej stronie lustra?
Prawo moralne we mnie
Tropa de elite - recenzja filmu
Edukacja seksualna w szkole
Kreatorzy mody, biznes czy powołanie?
Reklama, czy to tylko promocja produktu?
Gdy odchodzi przyjaciel...
Młodociani przestępcy
Nowy Marillion
Kolos koguthos
Fidiasz - geniusz, romantyk, wielki artysta
Sztuka filmowa - Sztuka teatralna
Co jest po drugiej stronie lustra?
18 lat - magiczna linia trudu dorosłości
Coco Chanel - infantylizm czy smutna prawda?
Freestyle o kulturze
Kobieta jako kura domowa, bizneswoman lub wamp
Ukryte poczęcie
Pogardzane i uwielbiane
Pies kotu nierówny
Rośliny mięsożerne
Dżuma wychowawcza
Dług - recenzja filmu
Czy miłość idzie w parze z bogactwem
Alicja i Ciemny Las - recenzja książki
Przeciwny kamerom w szkołach? A dlaczego?
Kuch Kuch Hota Hai, czyli: Coś się dzieje
Nigdy nie mów 'nigdy'...
Podróż po dojrzałości, czyli nowa płyta O.S.T.R.'a
Autorytety
Dojrzałość czy kombinatorstwo?
Odwieczny szkolny paradoks - szacunek dla nauczycieli
EMO - interkultura komercyjna
Blokowisko od środka
Rola horoskopu
O telefonie - słów kilka...
Europa Europa
Kino bez miejsca dla widza
Fiolka Absurdu
stÓdęci
Samokracja!
matÓra
Człowiek - niedźwiedź
Egzotyka w Ojczyźnie(!) Wieszcza
Gdzieś w połowie
Tele-voo doo
Mikołaj w letniej koszulce
Garść wspomnień
Protokolantka i prokurator
Muzyka zwierciadłem duszy
Czy znajomość savoir vivre'u pomaga w życiu?
Matura - jak wiele ma wspólnego z egzaminem dojrzałości?
Czy warto wierzyć horoskopom?
Czy bycie modnym jest modne?
Wolność jest w nas
Szacunek do nauczyciela?
Matura a dojrzałość
Eutanazja - czy wegetacja w oczekiwaniu na ostatnie tchnienie?
Kosmiczna apokalipsa
Wiarygodność horoskopu, po co go czytamy?
Telefon
Co jest po drugiej stronie lustra?
Barwy tęczy, czy coś się kryje pod jej kolorami?
Psi przewodnik
Różne oblicza prawa i porządku
Antychryst, lek na depresję Von Triera?
"Malowany ptak", czyli zło w każdym z nas...
Autor tekstu: Aleksander Grzegorzek
Malowany ptak, napisany przez Jerzego Kosińskiego w 1965 roku, jest wstrząsającą opowieścią. Nie każdy poradzi sobie z ciężarem bycia zarówno malowanym ptakiem jak i jego oprawcą. Dlaczego? Zapraszam do lektury.
Ostatnio miałem okazję przeczytać, mało popularną w Polsce, książkę Jerzego Kosińskiego "Malowany ptak". Historia, którą niemal przeżyłem wraz z bohaterem powieści, jest znacznie bardziej wstrząsająca niż jakikolwiek horror. Atmosfera mroku, niespotykany klimat zapomnianych i pogrążonych jakby w odmętach szaleństwa wsi, wciąga i nie pozostawia wobec wydarzeń obojętnym. Z każdą kolejną stroną widzimy świat coraz bardziej okrutny i odarty z oznak cywilizacji.
Głównym bohaterem jest sześcioletni chłopiec. Na kartach książki śledzimy jego tułaczkę pomiędzy kolejnymi polskimi miejscowościami. Świat widziany oczyma chłopca to rzeczywistość pełna czystego zła, zabobonów i pozornego chrześcijaństwa. Szlak niekończących się wiosek pogrążonych w mentalnym marazmie czy może raczej zawieszonych na granicy światów, pomiędzy postępującą, brutalną nowoczesnością, a rządzącym umysłami wieśniaków i zmuszającym do irracjonalnych wierzeń "średniowieczem". Takie zestawienie daje okazję do rozważań nad naturą człowieka, która - mimo prób okiełznania przez kulturę - zawsze pozostaje niezmienna.
Historia zaczyna się zaraz po wybuchu II wojny światowej, gdy rodzice chłopaka, z obawy przed Niemcami, umieszczają syna u starszej kobiety w zapadłej wsi. Od początku, z uwagi na cygański lub żydowski (książka nie rozstrzyga tego) wygląd, doświadcza on szeregu upokorzeń i przejawów nietolerancji. Gdy po kilku tygodniach kobieta umiera, a w chacie wybucha pożar, dziecko musi ratować się ucieczką. Młody chłopak włóczy się po kolejnych wioskach, gdzie - zamiast choćby pozornego domu - spotyka przemoc. Jest bity, zmuszany do nadludzkich wysiłków i wykorzystywany seksualnie. Jednak, co najgorsze, tragizm tego świata, przynajmniej na początku, nie jest wypadkową wojny. Wręcz przeciwnie: książka wysuwa tezę, iż jest na odwrót. W chaosie naturalnym zachowaniem człowieka jest zło i antagonistyczna chęć krzywdzenia innych, co może być podwaliną wojen. Ten stan najlepiej oddaje pustelnik Lech, trudniący się łapaniem ptaków. Jest bez pamięci zakochany w miejscowej "wariatce", Ludomile. Gdy ukochana przez kilka tygodni nie pojawia się, gospodarz zabija czas malowaniem na różne kolory wron i wypuszczaniem ich prosto do stada. Ptaki nie rozpoznają dziwnej hybrydy i rozszarpują ją na strzępy. Jest to symboliczne przedstawienie sytuacji chłopca, który jest zamknięty w klatce cywilizacyjnej, wrzucony w bieg wydarzeń bez pytania, a gdziekolwiek się pojawi, przez swoją odmienność poddawany jest torturom.
Irracjonalny zestaw wierzeń...
Bohater nie potrafi odnaleźć sensu swojego cierpienia. Ukojenia szuka w wierze. Podobnie jak każdy z nas najpierw zwraca się z gorliwą modlitwą do Boga. Jednak jego podejście jest tak samo nieświadome jak większości ludzi. Mamy więc do czynienia z bezmyślnym "klepaniem" modlitw i oczekiwaniem na cud. Gdy ta próba okazuje się ślepą uliczką, wyzwala w sobie gwałtowną nienawiść do ludzi, uznając za władcę szatana. Jakby na przekór swej dotychczasowej wierze, przyjmuje mizantropijną postawę, jednak jego chęć krzywdzenia innych nie trwa długo.
Oprócz wiary, książka brutalnie rozprawia się również z miłością zarówno dwóch osób jak i rodziców do dziecka. Odrzuca miłość wieczną i bezwarunkową, a forsuje postawę zwykłego zbioru powiązań, które można zbudować z każdym. Kobiety i mężczyźni w uczuciach kierują się wyłącznie pożądaniem. Odartym ze wszelkich uczuć, czystym stosunkiem fizycznym, który dla bohatera jest skrajnie obrzydliwy. Dziecko dochodzi do takiego wniosku po kazirodczej zdradzie. Przestaje wierzyć w ludzkość jako społeczeństwo. Na dodatek, gdy po długiej tułaczce wraca do domu, okazuje się, że rodzice "zastąpili" go innym chłopcem.
Ukojenie w nieświadomości, czy utrata wolności?
Chłopiec, który przechodzi niewyobrażalne cierpienie, spokoju zaznaje dopiero w obozie Armii Czerwonej. Rosjanie, oprócz bezpieczeństwa, zapewniają chłopcu pełną indoktrynację. W konsekwencji traci on wiarę w jakąkolwiek formę siły wyższej, wierząc, że jego los jest zależny od niego samego. Z pozoru błahy fakt umysłowego zniewolenia chłopca ma jednak głębszy sens. Bowiem rozważa on kwestie moralnej powinności bycia Polakiem lub przynależności do jakiegokolwiek innego narodu. Nie można wszak winić osoby zaznającej takiego cierpienia, o to, że chce mieć choć namiastkę normalności. I w tym celu przyłącza się do armii, która zniewoliła Polskę.
Dwie płaszczyzny... jeden świat
Światy przedstawione w książce to dwie płaszczyzny. Z jednej strony to wioski przesiąknięte złem w najczystszej postaci. Nieprawdopodobnie brutalne miejsca, pełne wierzeń i zabobonów, które doskonale kontrastują z ortodoksyjną wiarą katolicką, traktowaną bardziej jak marksistowskie opium niż religia. To również paleta wieśniaków, którzy czerpią przyjemność z tortur, ale i nie lepszego miasta, gdzie zaczyna i kończy się wojna. A człowiek momentami znaczy mniej niż pies, standardem są gwałty i zabójstwa.
Powieści tej nie można ocenić w kategorii dobra czy zła. Jest ona bowiem jak "Odyseja", ponadczasową podróżą, ale nie po fantastycznych krainach, tylko po rzeczywistości lęków i koszmarów ludzi. Zła tak nierzeczywistego, że kłócącego się z naszym poglądem o współczesnym świecie. Po głębszych przemyśleniach uświadamiamy sobie, że każdy z nas jest tym malowanym ptakiem oraz - że choć przez chwilę, choć dla jednej osoby - jest członkiem stada oprawców. Polecam ją tylko ludziom o mocnych nerwach i ze świadomością, że to tylko fikcja literacka. Choć w każdej fikcji jest ziarenko prawdy...
A. G.
O nas |
Reklama |
Regulamin |
Polityka prywatności
Tłumaczenie tekstów
Redakcja i korekta tekstów
(C) EnglishStory.pl
| KONTAKT: | Biuro: | biuro@englishstory.pl |
| Pomoc: | web@englishstory.pl | |
| Telefon: | +48 880 074 279 (w godz. 9:00 - 17:00) |