Words should not be larger than deeds.
- Henryk Sienkiewicz
TEKSTY DLA MŁODZIEŻY: Zaczynasz naukę | Już trochę potrafisz | Potrafisz całkiem sporo
Skala ocen: 1 - 10
Oddanych głosów: 7 Aktualna ocena: 8.71
O polskim filmie
Drogocenne lustra i magiczne zwierciadła
Jak ludzie upiększają swoje ciała?
Zasady korzystania z telefonu komórkowego
Rekordziści w świecie zwierząt
Problemy religijne
Śmierdzący nałóg
Kino z moich marzeń
Czy telefon komórkowy może zastąpić przyjaciela?
Bezrobocie
Do szopy, hej pasterze!
Nowa baśń o starej historii
Smok nie nadszedł, ludzkość ocalała
Ziarno prawdy w legendzie
Legenda o panu Twardowskim
Czy czarny kot to pech czy zabobon?
Wycieczka do lasu
Niemy krzyk
Co słychać w subkulturach cz. 3
Co słychać w subkulturach cz. 2
Moja szkoła
W cyberprzestrzeni
Ozdoba na zawsze
Nasza-klasa...i inne
Moje miasto
Wojna niezmienna, czyli konflikt oczami hippisów
Szacunek dla nauczycieli...
Szacunek do nauczyciela
Niezwykłe spotkanie - opowiadanie
Błękitna planeta
Klasowa menażeria
Sława drugiego sortu
Pięknie, Kurczę, Pięknie (PKP)
Mała, zielona strzałka
Wolność słowa - apogeum
Nauka języków obcych - ciekawe doświadczenie czy przykra konieczność?
Czy jestem lesbijką?
Ściągo - Ojczyzno moja
Dzieci i sztuka
Co kryje się pod kolorami tęczy?
Żeby psie życie było mniej pieskie
Dziękuję za wspomnienia, czyli hołd dla ludzi dobrej woli
Co słychać w subkulturach cz. 1
Kwestia kota maści czarnej
Co słychać w subkulturach cz. 1
Autor tekstu: Małgorzata Horecka
Potargane czupiradła, mroczne postaci z trupim makijażem, do granic możliwości wymuskane lalki. Można jednak podzielić ich w prosty sposób na grupy, jak w matematyce liczby w podzbiory. Co sprawia, że młodzi ludzie obierają sobie ciasne pudełko z napisem "MOJA SUBKULTURA"?
ROZDZIAŁ PIERWSZY: Było, nie minęło.
Nagle przestają być dziećmi, może nie z dnia na dzień, ale i tak w mgnieniu oka. Z jednej masy, podobnie ubranych i spędzających czas dzieciaków, zaczynają wyłaniać się dość specyficzne indywidualności. Potrzeba akceptacji w grupie, zrozumienia i poszukiwania sposobu na radzenie sobie z ledwo spostrzeżonym szerokim światem, powoduje powstawanie ciasnych społeczności, skupiających podobnie myślących i odczuwających. Czym jest subkultura? To grupa młodych ludzi, najczęściej w wieku licealnym, których jednoczy wspólna ideologia, podobne ubieranie się i słuchanie ściśle wyselekcjonowanej muzyki. To jedno zdanie nie wyczerpuje jednak zawiłych procesów rządzących tym zjawiskiem.
Kiedyś kształtowanie się grup społecznych, podobnych do subkultur, było ściśle powiązane z nurtami pojawiającymi się w literaturze. Wystarczy przypomnieć sobie chociażby młodopolską bohemę krakowską, wyróżniającą się ubiorem i zachowaniem spośród reszty społeczeństwa. Dziś głównym środkiem wyrazu jest muzyka, dlatego wszystkie subkultury charakteryzują się umiłowaniem do specyficznego jej rodzaju. Nie sposób określić precyzyjnie, czy to muzyka wynika z ideologii, czy światopogląd nastolatków jest kształtowany przez muzykę - jedno jest pewne: jest to konkretny i nieodzowny element każdej subkultury.
"Dzieci kwiaty"
Jeszcze w latach sześćdziesiątych ubiegłego stulecia w Stanach Zjednoczonych uformowała się pierwsza, prawdziwa subkultura - Hippisi. Jednoczyła ona młodych ludzi buntujących się przeciw komercjalizmowi, pogoni za karierą, kościołowi i szkole. "Poukładany" sposób życia, wyścig szczurów w dążeniu do pieniądza i zatracenie wartości uczuciowych nie odpowiadały młodzieży. Nie chcąc powielać nudnego i wypranego z wyższych emocji życia swoich rodziców, propagowali wolną miłość, wolność wyboru sposobu życia i ubierania się, powrót do natury i legalizację "stymulacji umysłu" w postaci narkotyków. Pacyfistyczne poglądy tej subkultury nasiliły się po wybuchu wojny wietnamskiej.
Hippisi skupiali się we wspólnotach, ich sposobem na życie była wzajemna pomoc i dzielenie się dobrami. Cechowali się ogromnym wzajemnym zaufaniem i beztroską. Towarzyszyły im specyficzne hasła i slogany przekazujące ich światopogląd i ideały, na przykład "peace and love" czy "Turn on, tune in, drop out" (włącz się, dostrój, odleć). Odrzucenie konsumpcji i materializmu było tak silne, że przemysł rozrywkowy nie potrafił w pełni przebić się do tego środowiska.
Muzyka była dla nich mocnym sposobem wyrazu i potęgowania pozytywnych uczuć, często doprawianych narkotykami. Poczucie braterstwa i równości było tak olbrzymie, że istniało nawet pomiędzy artystami na scenie a publicznością. Nie było tu bariery polegającej na poczuciu wyższości występujących. Z artystów nie robiono bożków obrzucanych biustonoszami. Wyrażającym hippisów gatunkiem muzycznym był rock, gdyż sam w sobie był buntem przeciw tradycjom muzycznym pokolenia ich rodziców. Bardzo szybko artyści poczęli sięgać do tzw. "psychodeli", czyli dźwięków pomocnych w osiągnięciu odmiennego stanu świadomości w celu potęgowania odczuwania przyjemności. W okresie rozwoju rocka ujawniło swój talent wiele gwiazd, których muzyka miała nieoceniony wpływ na twórców kolejnych pokoleń. Do najwybitniejszych można zaliczyć Janis Joplin - tworzącą teksty wpisujące się w ideologię hippisów i śpiewającą niepowtarzalnym, ochrypłym, mocnym głosem; wybitnie utalentowanego gitarzystę i wokalistę Jimiego Hendrixa, czy Jima Morrisona i jego zespół - The Doors. Nie sposób nie wspomnieć o Johnie Lennonie, który porzucając The Beatles, zmieniając swój światopogląd, a potem dając wyraz utożsamiania się z ideologią hippisowską albumem "Imagine", stał się żywym obrazem powstawania, a następnie trwania ideałów tej subkultury. Niestety, życie, a raczej śmierć prawie wszystkich wielkich artystów tego okresu ukazała zgubne skutki sposobu życia hippisów. Większość z nich przedawkowała narkotyki, lub dosłownie zapiła się na śmierć. Tak jak gro swobodnie i kolorowo ubranych hippisów z długimi włosami nie doczekali się wnuków, a nawet dzieci. Wyniszczeni narkotykami ludzie odchodzili wcześnie spełniając powiedzenie, że hippisem jest się do trzydziestki.
Do dziś jest jednak mnóstwo ludzi na świecie, którzy byli wolni od uzależnienia i nadal są wierni muzyce tamtych lat. W Polsce dostęp do narkotyków na szczęście był trudny, dzięki czemu nie zebrały one takiego żniwa jak w Stanach Zjednoczonych. Dlatego możemy obserwować naszych ojców, którzy po powrocie z pracy podchodzą do sprzętu grającego i nagle z głośników słychać: "Oh Lord, won't you buy me a Mercedes Benz? My friends all drive Porsches, I must make amends".
Na dodatek w każdym kolejnym pokoleniu pojawiały się i nadal się pojawiają nieliczne młode osoby powracające do ideologii hippisowskiej, a wiele później powstających nurtów muzycznych wywodzi się (nie koniecznie w linii prostej) właśnie od muzyki tej wielkiej subkultury.
M. H.
O nas |
Reklama |
Regulamin |
Polityka prywatności
Tłumaczenie tekstów
Redakcja i korekta tekstów
(C) EnglishStory.pl
| KONTAKT: | Biuro: | biuro@englishstory.pl |
| Pomoc: | web@englishstory.pl | |
| Telefon: | +48 880 074 279 (w godz. 9:00 - 17:00) |