Literature is not from solving problems - it puts them.
- Witold Gombrowicz
TEKSTY DLA MŁODZIEŻY: Zaczynasz naukę | Już trochę potrafisz | Potrafisz całkiem sporo
Skala ocen: 1 - 10
Oddanych głosów: 2 Aktualna ocena: 8.5
Burza i wyładowania atmosferyczne
Stłuczka
Rywalka
W sklepie - dialog
O polskim filmie
Drogocenne lustra i magiczne zwierciadła
Jak ludzie upiększają swoje ciała?
Zasady korzystania z telefonu komórkowego
Rekordziści w świecie zwierząt
Problemy religijne
Śmierdzący nałóg
Kino z moich marzeń
Czy telefon komórkowy może zastąpić przyjaciela?
Bezrobocie
Do szopy, hej pasterze!
Nowa baśń o starej historii
Smok nie nadszedł, ludzkość ocalała
Ziarno prawdy w legendzie
Legenda o panu Twardowskim
Czy czarny kot to pech czy zabobon?
Wycieczka do lasu
Niemy krzyk
Co słychać w subkulturach cz. 3
Co słychać w subkulturach cz. 2
Moja szkoła
W cyberprzestrzeni
Ozdoba na zawsze
Nasza-klasa...i inne
Moje miasto
Wojna niezmienna, czyli konflikt oczami hippisów
Szacunek dla nauczycieli...
Szacunek do nauczyciela
Niezwykłe spotkanie - opowiadanie
Błękitna planeta
Klasowa menażeria
Sława drugiego sortu
Pięknie, Kurczę, Pięknie (PKP)
Mała, zielona strzałka
Wolność słowa - apogeum
Nauka języków obcych - ciekawe doświadczenie czy przykra konieczność?
Czy jestem lesbijką?
Ściągo - Ojczyzno moja
Dzieci i sztuka
Co kryje się pod kolorami tęczy?
Żeby psie życie było mniej pieskie
Dziękuję za wspomnienia, czyli hołd dla ludzi dobrej woli
Co słychać w subkulturach cz. 1
Kwestia kota maści czarnej
Po węgierskiej stronie
Muzea i galerie sztuki
Sen i marzenia senne
Patron dyskretnej dobroci
Oddaj mi swoje serce i duszę
Zamek Lipowiec
Udomowienie zwierząt
Przewodnik nie - turystyczny
Poprzez pryzmat
Nastroje Waxa Tailora
CHĘCINY
Second life
The Seldom Seen Masterpiece
"Do teatru? Nie, dziękuję"
Burial - widmo niespotykanych dźwięków
39/89 - Zrozumieć Polskę
Asymetria w naszej głowie
Szanowny Święty Mikołaju!
Głosy braci mniejszych
Jak się uczyć, żeby się nauczyć?
Wojna według Tarantino
"Malowany ptak", czyli zło w każdym z nas...
Wojna polsko-ruska
Dlaczego tak łatwo ulegamy modzie, trendom i reklamie...
Fenicjanie - nieustraszeni żeglarze antycznego świata
Feminizm a macierzyństwo (część 2 - praktyka)
Feminizm a macierzyństwo (część 1 - teoria)
Kobieta w ciąży a reszta świata
Historia szkolnictwa w Polsce
Homoseksualizm
Krótka rozprawa narzekająca na... narzekanie
Hipokryzja
Do nieba bez serca
Van Helsing
Nieletnie desperatki
Co jest po drugiej stronie lustra?
Prawo moralne we mnie
Tropa de elite - recenzja filmu
Edukacja seksualna w szkole
Kreatorzy mody, biznes czy powołanie?
Reklama, czy to tylko promocja produktu?
Gdy odchodzi przyjaciel...
Młodociani przestępcy
Nowy Marillion
Kolos koguthos
Fidiasz - geniusz, romantyk, wielki artysta
Sztuka filmowa - Sztuka teatralna
Co jest po drugiej stronie lustra?
18 lat - magiczna linia trudu dorosłości
Coco Chanel - infantylizm czy smutna prawda?
Freestyle o kulturze
Kobieta jako kura domowa, bizneswoman lub wamp
Ukryte poczęcie
Pogardzane i uwielbiane
Pies kotu nierówny
Rośliny mięsożerne
Dżuma wychowawcza
Dług - recenzja filmu
Czy miłość idzie w parze z bogactwem
Alicja i Ciemny Las - recenzja książki
Przeciwny kamerom w szkołach? A dlaczego?
Kuch Kuch Hota Hai, czyli: Coś się dzieje
Nigdy nie mów 'nigdy'...
Podróż po dojrzałości, czyli nowa płyta O.S.T.R.'a
Autorytety
Dojrzałość czy kombinatorstwo?
Odwieczny szkolny paradoks - szacunek dla nauczycieli
EMO - interkultura komercyjna
Blokowisko od środka
Rola horoskopu
O telefonie - słów kilka...
Europa Europa
Kino bez miejsca dla widza
Fiolka Absurdu
stÓdęci
Samokracja!
matÓra
Człowiek - niedźwiedź
Egzotyka w Ojczyźnie(!) Wieszcza
Gdzieś w połowie
Tele-voo doo
Mikołaj w letniej koszulce
Garść wspomnień
Protokolantka i prokurator
Muzyka zwierciadłem duszy
Czy znajomość savoir vivre'u pomaga w życiu?
Matura - jak wiele ma wspólnego z egzaminem dojrzałości?
Czy warto wierzyć horoskopom?
Czy bycie modnym jest modne?
Wolność jest w nas
Szacunek do nauczyciela?
Matura a dojrzałość
Eutanazja - czy wegetacja w oczekiwaniu na ostatnie tchnienie?
Kosmiczna apokalipsa
Wiarygodność horoskopu, po co go czytamy?
Telefon
Co jest po drugiej stronie lustra?
Barwy tęczy, czy coś się kryje pod jej kolorami?
Psi przewodnik
Różne oblicza prawa i porządku
Antychryst, lek na depresję Von Triera?
Niezwykłe spotkanie - opowiadanie
Autor tekstu: Anna Albińska
Jak spod ziemi wyrosła na drodze jakaś przeszkoda. Była to wielka czarna masa i trudno mi było stwierdzić, co to dokładnie jest. Aby uniknąć zderzenia, skręciłam kierownicę w prawo i gwałtownie nacisnęłam hamulec, zatrzymując samochód z piskiem opon.
Przez chwilę siedziałam w zupełnej ciszy, sparaliżowana strachem, zastanawiając się, czym mógł być ten czarny twór. Wtem potężny odgłos grzmotu rozerwał ciszę i zaraz potem lunął deszcz. Zerwał się wiatr i rozhulał na dobre, a pośród jego wycia dały się słyszeć dziwne porykiwania i zawodzenia. Mimo że byłam w szoku, postanowiłam wysiąść z samochodu, aby zorientować się, gdzie jestem i sprawdzić, czy czarna masa, która tak niespodziewanie pojawiła się na mojej drodze, w dalszym ciągu tam się znajduje.
Byłam na jakimś odludziu; wokół rozciągał się gęsty bór, a miejsce wyglądało na niezamieszkane i zapomniane nie tylko przez ludzi, ale i przez Boga. Choć jeździłam tą drogą wiele razy, czułam narastający niepokój. Spojrzałam na zegarek. Jego odblaskowe wskazówki pokazywały, że zbliża się północ. Tarcza księżyca, chociaż świeciła jasnym blaskiem, sprawiała wrażenie zimnej i nieprzyjaznej. Rozglądałam się wkoło, starając się wybadać w ciemności ową tajemniczą czarną materię, z którą omal się nie zderzyłam, mgła jednak była tak gęsta, że trudno mi było dojrzeć cokolwiek. Minęła dłuższa chwila, zanim mój wzrok przyzwyczaił się do ciemności i wtedy zobaczyłam coś, co wprawiło mnie w osłupienie.
Przede mną stała potężna, brunatna niedźwiedzica z gromadką rozkosznych, malutkich niedźwiadków, bawiących się na środku drogi. Błyskawice oświetlały ich długie, puszyste i połyskujące futerka. Stałam oszołomiona, nie zauważywszy, że przemokłam do suchej nitki i ociekając wodą obserwowałam beztroskie igraszki niedźwiedziej rodziny. Zwierzęta były tak zajęte zabawą, że nawet nie spojrzały w moją stronę. Roześmiałam się na myśl o tym, jak bardzo jeszcze przed chwilą byłam przerażona.
Minęło dziesięć minut i postanowiłam wracać do domu. Łatwiej powiedzieć niż wykonać. Niedźwiadki wciąż bawiły się w tym samym miejscu, a ja nie wiedziałam, co zrobić, aby zeszły mi z drogi. Odwróciłam się z zamiarem wyjęcia z samochodu telefonu, aby wezwać pomoc. Kiedy wróciłam, po zwierzętach nie było już śladu. Zupełnie zdezorientowana wsiadłam do samochodu i odjechałam, zastanawiając się cały czas, czy naprawdę widziałam niedźwiedzią mamę i jej dzieci, czy też to moja bujna wyobraźnia spłatała mi taki figiel.
A. A.
O nas |
Reklama |
Regulamin |
Polityka prywatności
Tłumaczenie tekstów
Redakcja i korekta tekstów
(C) EnglishStory.pl
| KONTAKT: | Biuro: | biuro@englishstory.pl |
| Pomoc: | web@englishstory.pl | |
| Telefon: | +48 880 074 279 (w godz. 9:00 - 17:00) |