This teaches us that someone does not mean that we learn.
- George Bernard Shaw
TEKSTY DLA MŁODZIEŻY: Zaczynasz naukę | Już trochę potrafisz | Potrafisz całkiem sporo
Skala ocen: 1 - 10
Oddanych głosów: 3 Aktualna ocena: 9
Burza i wyładowania atmosferyczne
Stłuczka
Rywalka
W sklepie - dialog
O polskim filmie
Drogocenne lustra i magiczne zwierciadła
Jak ludzie upiększają swoje ciała?
Zasady korzystania z telefonu komórkowego
Rekordziści w świecie zwierząt
Problemy religijne
Śmierdzący nałóg
Kino z moich marzeń
Czy telefon komórkowy może zastąpić przyjaciela?
Bezrobocie
Do szopy, hej pasterze!
Nowa baśń o starej historii
Smok nie nadszedł, ludzkość ocalała
Ziarno prawdy w legendzie
Legenda o panu Twardowskim
Czy czarny kot to pech czy zabobon?
Wycieczka do lasu
Niemy krzyk
Co słychać w subkulturach cz. 3
Co słychać w subkulturach cz. 2
Moja szkoła
W cyberprzestrzeni
Ozdoba na zawsze
Nasza-klasa...i inne
Moje miasto
Wojna niezmienna, czyli konflikt oczami hippisów
Szacunek dla nauczycieli...
Szacunek do nauczyciela
Niezwykłe spotkanie - opowiadanie
Błękitna planeta
Klasowa menażeria
Sława drugiego sortu
Pięknie, Kurczę, Pięknie (PKP)
Mała, zielona strzałka
Wolność słowa - apogeum
Nauka języków obcych - ciekawe doświadczenie czy przykra konieczność?
Czy jestem lesbijką?
Ściągo - Ojczyzno moja
Dzieci i sztuka
Co kryje się pod kolorami tęczy?
Żeby psie życie było mniej pieskie
Dziękuję za wspomnienia, czyli hołd dla ludzi dobrej woli
Co słychać w subkulturach cz. 1
Kwestia kota maści czarnej
Po węgierskiej stronie
Muzea i galerie sztuki
Sen i marzenia senne
Patron dyskretnej dobroci
Oddaj mi swoje serce i duszę
Zamek Lipowiec
Udomowienie zwierząt
Przewodnik nie - turystyczny
Poprzez pryzmat
Nastroje Waxa Tailora
CHĘCINY
Second life
The Seldom Seen Masterpiece
"Do teatru? Nie, dziękuję"
Burial - widmo niespotykanych dźwięków
39/89 - Zrozumieć Polskę
Asymetria w naszej głowie
Szanowny Święty Mikołaju!
Głosy braci mniejszych
Jak się uczyć, żeby się nauczyć?
Wojna według Tarantino
"Malowany ptak", czyli zło w każdym z nas...
Wojna polsko-ruska
Dlaczego tak łatwo ulegamy modzie, trendom i reklamie...
Fenicjanie - nieustraszeni żeglarze antycznego świata
Feminizm a macierzyństwo (część 2 - praktyka)
Feminizm a macierzyństwo (część 1 - teoria)
Kobieta w ciąży a reszta świata
Historia szkolnictwa w Polsce
Homoseksualizm
Krótka rozprawa narzekająca na... narzekanie
Hipokryzja
Do nieba bez serca
Van Helsing
Nieletnie desperatki
Co jest po drugiej stronie lustra?
Prawo moralne we mnie
Tropa de elite - recenzja filmu
Edukacja seksualna w szkole
Kreatorzy mody, biznes czy powołanie?
Reklama, czy to tylko promocja produktu?
Gdy odchodzi przyjaciel...
Młodociani przestępcy
Nowy Marillion
Kolos koguthos
Fidiasz - geniusz, romantyk, wielki artysta
Sztuka filmowa - Sztuka teatralna
Co jest po drugiej stronie lustra?
18 lat - magiczna linia trudu dorosłości
Coco Chanel - infantylizm czy smutna prawda?
Freestyle o kulturze
Kobieta jako kura domowa, bizneswoman lub wamp
Ukryte poczęcie
Pogardzane i uwielbiane
Pies kotu nierówny
Rośliny mięsożerne
Dżuma wychowawcza
Dług - recenzja filmu
Czy miłość idzie w parze z bogactwem
Alicja i Ciemny Las - recenzja książki
Przeciwny kamerom w szkołach? A dlaczego?
Kuch Kuch Hota Hai, czyli: Coś się dzieje
Nigdy nie mów 'nigdy'...
Podróż po dojrzałości, czyli nowa płyta O.S.T.R.'a
Autorytety
Dojrzałość czy kombinatorstwo?
Odwieczny szkolny paradoks - szacunek dla nauczycieli
EMO - interkultura komercyjna
Blokowisko od środka
Rola horoskopu
O telefonie - słów kilka...
Europa Europa
Kino bez miejsca dla widza
Fiolka Absurdu
stÓdęci
Samokracja!
matÓra
Człowiek - niedźwiedź
Egzotyka w Ojczyźnie(!) Wieszcza
Gdzieś w połowie
Tele-voo doo
Mikołaj w letniej koszulce
Garść wspomnień
Protokolantka i prokurator
Muzyka zwierciadłem duszy
Czy znajomość savoir vivre'u pomaga w życiu?
Matura - jak wiele ma wspólnego z egzaminem dojrzałości?
Czy warto wierzyć horoskopom?
Czy bycie modnym jest modne?
Wolność jest w nas
Szacunek do nauczyciela?
Matura a dojrzałość
Eutanazja - czy wegetacja w oczekiwaniu na ostatnie tchnienie?
Kosmiczna apokalipsa
Wiarygodność horoskopu, po co go czytamy?
Telefon
Co jest po drugiej stronie lustra?
Barwy tęczy, czy coś się kryje pod jej kolorami?
Psi przewodnik
Różne oblicza prawa i porządku
Antychryst, lek na depresję Von Triera?
Dzieci i sztuka
Autor tekstu: Katarzyna Adamowicz
Czy "pani od polskiego" może uczyć fizyki? Nie, bo będzie awantura. A "pani od fizyki" może uczyć muzyki? Może. Na pewno?
Nasze dzieci:) Maluszki nasze...
...i system edukacji w Polsce. Jak zwykle piękny i cudowny. Choć tym razem, chyba z dobrym pomysłem. Otóż na pierwszym etapie edukacji szkolnej, czyli w klasach 1-3 obowiązuje 95 godzin edukacji plastycznej oraz 95 godzin edukacji muzycznej. Zajęcia te powinien prowadzić nauczyciel - specjalista (artysta - plastyk, artysta - muzyk). Tak samo jest z wychowaniem fizycznym: 290 godzin z tego przedmiotu w klasach 1-3 powinien prowadzić nauczyciel wychowania fizycznego. Czyli godzina muzyki, godzina plastyki i trzy godziny wychowania fizycznego w tygodniu. I to jest ok. Tylko jak jest to fizycznie możliwe w małych szkołach?
Otóż i na to pytanie Ministerstwo znalazło odpowiedź! Zorganizowane zostały kursy doszkalające dla nauczycieli. Na kursach tych poznali oni tajniki sztuki, które inni zgłębiali pięć lat. Nie, nie mam nic przeciwko takim kursom, doszkalaniu nauczycieli, żeby mieli ten etat, bo to jest ważne. Ale jak pomyślę, że mnie samą w ósmej klasie szkoły podstawowej (tak, tak... taka stara jestem, że ósme klasy jeszcze pamiętam) plastyki uczyła pani, która normalnie uczyła biologii, to się zjeżam. Ta pani zawsze oceniała prace w zależności od tego czy jej się podobały, czy nie. Nie brała pod uwagę tego, czy pracowaliśmy rzetelnie, czy komuś się chciało, czy nie. Najważniejsze było, aby praca była ładna. Nawet jeśli była odbijana czy odrysowywana. Mieliśmy po piętnaście lat. Każdy z nas wiedział, że artysty już z niego nie będzie, więc było nam obojętne, kto nas uczy. Byle tylko do średniej była jakaś dobra ocena... Tylko, że pani ta uczyła także w klasach młodszych. Dziewczynki chcąc się pani przypodobać odrysowywały mangowe postaci z komiksów i przedstawiały do oceny. I dostawały piątki.
Była wśród nich pewna dziewczynka, nazwijmy ją Tekla. Imię niepopularne, ona też niezwyczajna. Wrażliwiec, marzący o liceum plastycznym. Kiedy odchodziłam ze szkoły, Tekla była w szóstej klasie. Do końca podstawówki uczyła ją pani Biolożka. Tekla pojechała do większego miasta złożyć teczkę do liceum plastycznego. Nie dostała się. Bo tam nie ocenia się kalek, a swoje własne prace, przemyślenia i twórczość. Nie chcę wiedzieć ile jeszcze było takich Tekli. I ile ich będzie po kursach dla nauczycieli. Ile pań historyczek będzie uczyło dzieci gry na instrumentach (nie posiadając słuchu muzycznego) i ile dzieci nie będzie miało wykrytej wcześnie skoliozy tylko dlatego, że nie widział ich specjalista. I naprawdę nie chcę obrażać pań, które uczą w klasach 1-3.
Zastanawia mnie inna rzecz: ile z tych dzieci, uczonych przez panie biolożki, historyczki, polonistki itp. wyrośnie na kogoś, kto będzie chciał iść do muzeum, kto będzie czuł potrzebę pójścia do kina, a nie obejrzenia filmu ściągniętego z Internetu. Ile osób będzie chciało iść do teatru, nawet nie pytam.
Z najnowszych badań CBOSu wynika, że Polak chodzi do teatru raz na 250 lat. Nie mam pytań. Brak komentarzy. Bo po co to komentować? Ile z tych dzieci pójdzie do filharmonii na koncert? Nie liczę tych, które chodzą do szkół lub ognisk muzycznych oraz tych, których rodzice mają coś wspólnego z muzyką, A także tych, którzy w filharmonii pracują... Proszę o podniesienie rąk tych z nas, którzy byli w przeciągu ostatnich dwóch lat w filharmonii... Jedna osoba na sto? A przecież bilety są tańsze niż do kina...
Jednak sztuka uwrażliwia. Poznając sztukę uczymy się odróżniać kicz od artyzmu. I wiemy jednocześnie, że kicz też może być sztuką. Wiem, że w małych miasteczkach nie ma możliwości chodzenia do muzeum. Wiem, że trzeba mieć na to pieniądze, że trzeba siły nauczycieli. Wiem. Ale wiem też, że jak się chce, to można. Wystarczy zorganizować mały konkurs plastyczny dla dzieci. Konkurs, w którym nie będą się liczyły odrysowywanki, a to, co uczeń chce pokazać poprzez swoją twórczość. W którym docenimy jego pracę i wkład w malowanie, jego pomysł, to co chciał nam pokazać, nie tylko to, co pokazali inni, a on tylko odrysował. Kiedy w końcu ktoś z nas wstanie i powie, że edukacja plastyczna i muzyczna dzieci JEST WAŻNA i to nie jest przedmiot, na który można nie chodzić, bo "mamo, mi się nie chce!" Pytanie jest skierowane zwłaszcza do tych Mam, które - podobnie jak ja - były uczone przez Biolożki i teraz im słowo GALERIA kojarzy się z zakupami, a nie sztuką. Kiedy?
K. A.
O nas |
Reklama |
Regulamin |
Polityka prywatności
Tłumaczenie tekstów
Redakcja i korekta tekstów
(C) EnglishStory.pl
| KONTAKT: | Biuro: | biuro@englishstory.pl |
| Pomoc: | web@englishstory.pl | |
| Telefon: | +48 880 074 279 (w godz. 9:00 - 17:00) |