That which does not destroy us makes us stronger.
- Friedrich Nietzsche
TEKSTY DLA DOROSŁYCH: Zaczynasz naukę | Już trochę potrafisz | Potrafisz całkiem sporo
Skala ocen: 1 - 10
Oddanych głosów: 7 Aktualna ocena: 7.29
Dbam o siebie
Dzień bez "bez"
Rozrywkowa Japonia
Ulepieni z jednego wosku
ZOO nie tylko dla dzieci
Kosmiczny kosmos Franka
Niedziela na Ukrainie
Moje Stare Nowe Miasto
Ukraińskie wieczory
Bliźnięta syjamskie - fenomen biologiczny
Z czego składa się ryba czyli o kuchni ukraińskiej
Szatan czyli człowiek
Tatrzańskie krajobrazy
Lepiej żyć na wsi czy w mieście?
Dla kogo dobra ta śmierć?
Akcja: Zima... cd
Akcja: Zima
Zagubieni w łatwowierności
Patriarchat wobec macierzyństwa
Językowy obraz macierzyństwa
Sztuczna prokreacja a etyka
Czy kobiety mogą rodzić same?
Czy istnieje instynkt macierzyński?
Witaj w teatrze lalek
Alfabet finansowy, czyli jak się nie zrujnować
LOT nad Śląskiem
Małżeństwo, czy wolny związek
Dorosłym i dzieciom poświęcam
Kobieta dawniej i dziś
Płać i płacz, czyli jak zniechęcić telewidza w jeden tydzień
Spowiedź dziecięcia wieku?
Riverside "Rapid Eye Movement"
O Pięknych i Bestiach
Tożsamość - sprzedam/kupię tanio!
Łaska
Ta ostatnia niedziela...
Śmierć w zwierciadle czasu
Studia - pęd do wiedzy czy presja społeczna?
Mięsożercy zgubią świat
Ponad pułapem chmur
Galerianki
Filmowe "zabawy" płcią
Człowiek słoń, czyli wejście do strefy ukrytej
Kino francuskie
Poprawna polszczyzna
Władcy kobiecych ciał
Post mortem marketing
Czy dziś zatraciliśmy romantyzm?
Ekomarketing
Kościół dwadzieścia lat po...
Archeologia w służbie propagandy dwudziestowiecznych reżimów
Zarys historii położnictwa
Zabobony dotyczące ciąży i narodzin
Ponadczasowe dziecięce zabawy i zabawki
Połóg w dawnej Polsce
Eutanazja czy wegetacja w oczekiwaniu na ostatnie tchnienie?
Czym są powijaki i dlaczego dzisiaj nie są już stosowane?
Trzecia płeć
Superprodukcja po koreańsku
Jak zdobyć dane osobowe?
Czym tak naprawdę jest wolność?
Gest prawdę ci powie
Człowiek a alkohol
Próżnia klasy próżniaczej, czyli o "Wielkim żarciu" Marca Ferreri
Zmiany, ach te zmiany
Seksapil to nasza broń kobieca
NLP, czyli sztuczki (nie)magiczne
ABC małej firmy, czyli jak zostać własnym szefem
Spotkanie Wschodu z Zachodem - butoh
Szwagrostwo z dziada pradziada, czyli o dominacjach
Społeczeństwo obywatelskie, czy ma szansę rozwoju?
Bruno, czyli rozliczenie z głupotą i nietolerancją ludzką...
Nowoczesność a język polski...
Komu potrzebna jest lekcja historii
Poczucie bezpieczeństwa
Czy warto pomagać innym
Pasja czy uzależnienie
Mów milcząc
W cudzym łożu
Horoskopy to bzdury
Kodeks
Wolność człowieka, a polityka państwa
Poczucie bezpieczeństwa
A Snake of June, czyli o skutkach seksualnej represji
Mężczyzna
Klatka technologii...
Poszukiwanie własnej osobowości
Uwaga! Ostre narzędzie, można się skaleczyć
Rudnicki nie był w Wehrmachcie
Reklama, czyli polowanie trwa
Kinematografia włoska
Nasza codzienna hipokryzja
Ósmy dzień tygodnia
Kultura masowa
Żyć jak w bajce
Reklama jako zjawisko społeczne
Kwintesencja fałszowanego autentyzmu
Kino made in UE
Czym dla człowieka jest wolność?
A potem żyli długo i szczęśliwie...
Niezwykła moc pozytywnego myślenia
Reklama - zniechęca czy zachęca?
Dziennikarstwo - rzemiosło, misja, czy powołanie?
33 sceny z życia Małgorzaty Szumowskiej
Od niemej atrakcji po niemy aplauz, czyli film fabularny po polsku
Jerzy Pilch Super-Star i jego nieudane samobójstwa
Kim jest Andrzej Leszczyc?
Uwaga! Urządzenie bez napięcia
Hipokryzja, czy towarzyszy nam na co dzień?
Autorytet Kościoła katolickiego w naszym kraju
Alkoholowe tradycje Polaków
Koszmar turysty, czyli niekonwencjonalne zagrożenia na wakacjach
Ćma barowa
Płać i płacz, czyli jak zniechęcić telewidza w jeden tydzień
Autor tekstu: Edyta Walicka
Płać abonament, ratuj kulturę! Kulturę? Ale jaką?
Jakiś czas temu szalenie popularna w mediach publicznych była akcja PŁAĆ ABONAMENT. Podkreślano słuszność tego przedsięwzięcia, a patetyczne tony, w które uderzano sugerowały, że te niezapłacone rachuneczki grożą utratą naszego dziedzictwa kulturowego, ba! - ZAGŁADĄ KULTURY. Pomyślałam sobie, że to zaiste szczytny cel i żyłam sobie dalej. Gdy człowiek jest zabiegany, nie ma czasu zastanawiać się nad sensownością tego, czym nas raczą nasi wspaniali "układacze programów", ale gdy przy każdym popołudniowym włączeniu telewizora odzywa się z niego Brook Logan albo jakaś nieszczęśliwa istota z nieszczęśliwego serialu o bardzo smutnej polskiej, wiejskiej plebanii... popołudniowy oglądacz zaczyna się zastanawiać. Myślę sobie - pech chciał, że jadam właśnie między 16 a 18, trudno! Uciekając przed żenującymi polskimi telenowelami, rozpoczynam mój prywatny blok informacyjny w składzie: 18.30 PANORAMA; 18.50 WYDARZENIA; 19.00 FAKTY, by triumfalnie skończyć na WIADOMOŚCIACH o 19.30. (Czasem udaje mi się jeszcze wstrzelić między "Modę na sukces" a "Klan" i zobaczyć TELEEXPRESS, do którego nawiasem mówiąc mam sentyment, gdyż jesteśmy równolatkami.) I nadchodzi najbardziej strategiczna godzina całego, długiego, 24-godzinnego dnia powszedniego - 20.00. Szybka kalkulacja: przeciętny film trwa średnio od 90 do 120 minut - zatem mogę zobaczyć dwie propozycje na programie pierwszym/drugim lub jedną na Polsat/TVN... (tu filmy 90-minutowe trwają 120, 140, a nawet 150 minut.) Na szczęście nie trzeba się spieszyć z wyborem, bo długaśne bloki reklamowe zawsze mają pierwszeństwo nad opóźnionymi jak polskie pociągi filmami. Kiedy już ostatnia plama zostanie usunięta mega/wspaniałym/super/ekstra płynem w różowej butelce wiem, że żarty się skończyły i wybrać coś pora najwyższa. I naprawdę nie wiem czy zdecydować się na oszałamiający blok dwójkowy: "M- jak miłość" i Kulisy serialu "M- jak miłość", a następnie "Tancerze" (i tu zaskoczenie) Kulisy "Tancerzy", czy może po raz setny zobaczyć jakiś polsatowski mega hit (zawsze się zastanawiam, ile razy w ciągu roku można puścić ten sam film) lub też pójść na całość i zagłębić się w smutny świat "jedynkowych" nastolatek w ciąży, niemiecko-singapurskich melodramatów czy też jakże dramatycznych dramatów z cyklu "Okruchy życia"... Oczywiście jest wyjście - można uciąć sobie 3-godzinną drzemkę i obudzić się w sam raz na "Ucztę Kinomana" czy też "poKochać Kino wraz z Grażyną". W końcu trzeba jakoś wykorzystać abonament, który RATUJE KULTURĘ... Ale wybór należy do ciebie...
E. W.
O nas |
Reklama |
Regulamin |
Polityka prywatności
Tłumaczenie tekstów
Redakcja i korekta tekstów
(C) EnglishStory.pl
| KONTAKT: | Biuro: | biuro@englishstory.pl |
| Pomoc: | web@englishstory.pl | |
| Telefon: | +48 880 074 279 (w godz. 9:00 - 17:00) |